Cześć! Jestem ciekawa
czy lubicie sięgać po młodzieżówki? Ida Nakielska w swoim debiucie “Be
Mine” przedstawia nam słodko - gorzką historię Isabelle Rose Blake.
Nastolatkę, która nie jest idealną uczennicą, nie jest idealną córką i
nie jest idealną przyjaciółką. Popełnia wiele błędów, ale jak każdy w
jej wieku. Nie spodziewała się jednak, że z dnia na dzień cały świat
runie jej na głowę. Kłótnie rodziców, natrętny były ex i on.. chłopak,
którego z całego serca nienawidzi - Christopher Collins. Chłopak, który
ponownie pojawia się w jej życiu. Isabelle nie wie, że właśnie
rozpoczęła się gra, w której może dużo stracić. Czy wrogowie okażą się
twoimi przyjaciółmi?
“Be Mine” to historia, która porwała mnie już od pierwszych stron. Pióro autorki i to jak prowadziła fabułę, było hipnotyzujące. Nie mogłam oderwać się od czytania. Każdy kolejny rozdział chłonęłam z większą ekscytacją i nie mogłam doczekać się co spotka mnie za kolejnymi drzwiami. Autorka zadbała o każdy szczegół tej powieści. Rozpoczęła od ciekawych i kreatywnych postaci. Każdy z bohaterów wnosił coś innego do fabuły, a muszę przyznać, że było ich sporo. Dostaliśmy zarówno świetnych przyjaciół, którzy potrafili stanąć na wysokości zadania i okazać wsparcie i troskę. Jak również postacie, które denerwowały nas swoim zachowaniem i sposobem bycia, jednak finalnie w całym rozrachunku potrafiły intrygować.
W sumie jak cała fabuła, która dla mnie była fenomenalna. Potrafiła mnie zaskoczyć i zszokować jednocześnie. Gdy już myślałam, że wszystkie karty zostały wyłożone na stół, autorka udowadniała mi jak bardzo się mylę. W rewelacyjny sposób wplotła do fabuły nie tylko błahe sprawy nastolatków, a także ich prywatne problemy związane z rodziną, zaufaniem, zazdrością czy utratą bliskiej osoby.
“Be Mine” to historia, która porwała mnie już od pierwszych stron. Pióro autorki i to jak prowadziła fabułę, było hipnotyzujące. Nie mogłam oderwać się od czytania. Każdy kolejny rozdział chłonęłam z większą ekscytacją i nie mogłam doczekać się co spotka mnie za kolejnymi drzwiami. Autorka zadbała o każdy szczegół tej powieści. Rozpoczęła od ciekawych i kreatywnych postaci. Każdy z bohaterów wnosił coś innego do fabuły, a muszę przyznać, że było ich sporo. Dostaliśmy zarówno świetnych przyjaciół, którzy potrafili stanąć na wysokości zadania i okazać wsparcie i troskę. Jak również postacie, które denerwowały nas swoim zachowaniem i sposobem bycia, jednak finalnie w całym rozrachunku potrafiły intrygować.
W sumie jak cała fabuła, która dla mnie była fenomenalna. Potrafiła mnie zaskoczyć i zszokować jednocześnie. Gdy już myślałam, że wszystkie karty zostały wyłożone na stół, autorka udowadniała mi jak bardzo się mylę. W rewelacyjny sposób wplotła do fabuły nie tylko błahe sprawy nastolatków, a także ich prywatne problemy związane z rodziną, zaufaniem, zazdrością czy utratą bliskiej osoby.
Ida Nakielska zrobiła
wszystko aby ta historia była pełna od A do Z i oprócz tak jak już
wspomniałam ciekawych bohaterów i intrygującej fabuły w swoją historię
tchnęła emocje. “Be Mine” to książka, która jest totalnym
rollercoasterem uczuć. Dzieje się tutaj wiele, więc na nudę nie można
narzekać. Jednak najważniejsze jest to, że pomiędzy bohaterami czuć
chemię i przyciąganie.
A samo zakończenie - magia. Bolesne, trudne, ale jakże prawdziwe. Nie mogę się doczekać kontynuacji. Ida Nakielska pokazała nam zarówno toksyczną relację, bad boya, grupę wspierających się przyjaciół ale i uczucie - szczere, prawdziwe i ufne. Warto po nią sięgnąć!
Brak komentarzy: